Z legend dawnego Egiptu

Published by

on

Nowela Bolesława Prusa ma jedną wadę. Tytuł. Sugeruje on jakby chodziło o jakiś wybór, zbiór legend. A to przecież jedna króciutka historia. Cienka, tania, dostępna na wolnelektury.pl. Można pobrać, wydrukować. Wszystko legalnie. Bo prawa autorskie już nie obowiązują. Fabuła jest przejrzysta, tematyka uniwersalna, może nawet bardziej aktualna w tym zmieniającym się błyskawicznie świecie, w którym budzimy się pewnego dnia i okazuje się, że przez kilka kolejnych miesięcy nie wyjdziemy z domu… Do niewątpliwych zalet utworu należy też satysfakcja z przeczytania całej lektury od początku do końca. Można omawiać. Również za granicą.

Przy czym polska terminologia rzuca wyzwanie tym, którzy od dziecka posługują się angielskim lub hiszpańskim. Powieść w tych języka to odpowiednio novel i novela. Tym sposobem automatycznie, czy może intuicyjnie, Z legend dawnego Egiptu staje się powieścią. Niezależnie od definicji, wskazywania na jednowątkowość i punkt zwrotny, fałszywa przyjaźń między polskim słowem nowela a hiszpańskim novela, zdaje się wygrywać. Dlatego, gdy chodzi już tylko o szybkie przypomnienie, stosuję dwa praktyczne sposoby. Pierwszy to stwierdzenie, że noweli jest bliżej do opowiadania, a drugi to pokazanie papierowego wydania Lalki i Z legend dawnego Egiptu. Na żywo, nie w Internecie.

Faraon, Lalka, Kamizelka. Dlaczego nie Ramzes? Albo Pszczoła?


Odkryj więcej z polski za granicą

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Skomentuj

Previous Post